Kościół parafialny w Niwnicy

Niwnica

KOŚCIÓŁ PARAFIALNY pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego.  Styl gotycki z całkowitym zatarciem cech stylowych, orientowany, murowany z kamienia z użyciem cegły, otynkowany.

W 1415 r. kościół wzmiankowany jako nowy. Obecny zbudowany zapewne w XV w. przebudowany w końcu w. XVII początek XVIII przez wykonanie nowego sklepienia prezbiterium, i nawy oraz dobudowanie kaplicy od strony północnej. Dalsza rozbudowa kościoła nastąpiła w roku 1858 poprzez dobudowanie do istniejącego dwuprzęsłowego prezbiterium

nowego przęsła z trójbocznym zamknięciem oraz przebicie okien w północnej ścianie nawy. W 1911 od południa dobudowano zakrystię która łączy obecnie prezbiterium z wcześniej wolnostojąca wieżą (dzwonnicą) Szersza i nieco wyższa nawa prostokątna dwuprzęsłowa z kwadratowa kaplicą od strony północnej i kruchtą od zachodu pochodzącą ok. połowy XIX w.  Wnętrze nakryte sklepieniami kolebkowymi z lunetami. Pośrodku sklepienia nawy medalion w obramowaniu stiukowym z namalowaną sceną Podwyższenia Krzyża Świętego (autorem fresku jest Karol Dankwart zmarły 23 maja 1704 w Nysie – szwedzki malarz działający na przełomie XVII i XVIII wieku) – jedyna część, która ocalała z polichromii barokowej XVIII w. Pierwotna tęcza zamknięta półkoliście z dwiema niszami po bokach . Okna zamknięte półkoliście,  pod chórem muzycznym  koliste na zewnątrz opięte szkarpami Przy zachodnim przęśle prezbiterium od północy w połowie wysokości ściany nadwieszenie z dwoma konsolami kamiennymi oraz wejście do zniesionej  dawnej zakrystii.  dachy siodełkowe kryte dachówką Kropielnica marmurowa z końca XVIII w.

Kościół odnowiono ok. 1930 r. Wzniesiono wtedy neobarokowy szczyt od strony zachodniej i odsłonięto barokową polichromię na sklepieniu.

W czasie działań wojennych w 1945 r. został poważnie uszkodzony. Odnowiony po 1945 r. oraz w latach 1960-61 i 2001-2012.

DZWONNICA zbudowana w latach 1609-10. Spalona w 1642 a następnie odbudowana, usytuowana na  południe od kościoła, murowana z kamienia z użyciem cegły, otynkowana, kwadratowa z przyziemiem wydzielonym od górnej kondygnacji odsadką. Od zachodu portal kamienny, prostokątny, sfazowany, z datą 1609 w nadprożu. Z czterech stron wąskie okienka strzelnicze. W zwieńczeniu ścian prosty mur attyki zakończony pierwotnie grzebieniem, zniesiony ok. 1930 r. Całość przykrywa niski daszek namiotowy kryty blachą. Odnowiona w latach 1960-1961 oraz 2001-2012. W roku 2003 przy dzwonnicy została dobudowana, od strony południowej, kaplica pogrzebowa.

W otoczeniu kościoła i dzwonnicy fragmentarycznie zachowany średniowieczny mur kamienny.

 

 

 KOŚCIÓŁ NIWNICKI  JAKO MIEJSCE PIELGRZYMKOWE

Kult Krzyża Świętego na tym miejscu znany jest od dawna, choć czczony był tu również obraz Matki Bożej – Beata Maria Assumpta. Stara legenda podaje, że cudowny obraz Matki Bożej czczony w Niwnicy sprzedany został na licytacji i dostał się w prywatne ręce do Kubic. Ciekawy był również ze względu na cudowne miejsce, gipsowy odlew dzwonu niwnickiego, jaki się znajdował do 1945 roku w muzeum nyskim: Sub tuum praesidium confugimus Sancta Dei Genitrix- ecclesiae Neuccensis Gloria.-  (POD TWOJĄ OBRONĘ UCIEKAMY SIĘ ŚWIETA BOŻA RODZICIELKO – CHWAŁO KOŚCIOŁA NIWNICKIEGO).  Parafia posiada Relikwie Krzyża Świętego które, ks. Schwemmersdorff otrzymał od Papieża Benedykta XIV.

Poniżej kilka faktów historycznych:

W czasie kolonizacji niemieckiej ziem nyskich w XIII wieku, według ówczesnego zwyczaju, zakładano razem ze wsią również i parafię wraz z kościołem. Można więc przypuszczać, że wtedy powstała też parafia w Niwnicy. Pierwszym proboszczem, znanym nam z dokumentów, jest ksiądz Arnolph, który występuje jako świadek w akcie fundacyjnym biskupa Jana z dnia 16 września 1297 roku, w którym bp Jan daruje na prośbę rycerza Tulecza Adama z Raszowej (koło Opola) tamtejszemu, przez Tulecza zbudowanemu  kościołowi, należną biskupowi dziesięcinę. Tulecz zaś zobowiązuje się dodać kościołowi 2 huby w Raszowej i 2 huby w miejscowości Dębie. Wśród świadków tej darowizny jest „Arnolph, plebanus in Newnicz”.

Więcej o księdzu Arnolfie nie wiemy. Żył on w okresie wielkiego sporu między biskupem Tomaszem II i księciem Henrykiem IV, i na pewno musiał znieść wszystkie prześladowania, jakie znosili zwolennicy biskupa. Jego sąsiad z Kępnicy, ks. Herman np. przebywał w roku 1282 razem z bp Tomaszem II na wygnaniu w Raciborzu.

Taki wniosek byłby jednak co najmniej pochopny. Prawdą jest, że pierwsza wzmianka na piśmie o parafii niwnickiej pochodzi dopiero z 1305 roku, w Liber Fundationis, gdzie wśród 65 parafii, zapisana jest również Niwnica. Jednak Niwnica nie została założona w XIII wieku, ale jako stara osada słowiańska otrzymała jedynie w tym czasie prawo niemieckie. Jak osada Niwnica tak i parafia musiała z całą pewnością istnieć już wcześniej, a wskazuje na to przede wszystkim wyposażenie parafii, o którym czytamy w Liber Fundationis, że parafia posiadała 4 huby ziemi. Według zasady kolonizatorów, do wyposażenia parafii należały tylko 2 huby. Trudno przypuszczać, by w ciągu kilku lub kilkudziesięciu lat parafia mogła zakupić względnie z darowizn otrzymać aż 60 morgów ziemi, tym bardziej że leżąc na skraju dziewiczej puszczy „przesieki” o uprawną ziemię nie było tak łatwo. Także karczowaniem lasu i zdobyciem w ten sposób uprawnych pól niczego nie wytłumaczymy, skoro jak czytamy w otmuchowskim rejestrze czynszów z 1400 roku, parafia niwnicka straciła jedną hubę – Newnicz habet 45 mansos, de quibus plebanus habet mansos 2, item unum pro luminaribus -. Jak z powyższego wynika, parafia musiała z cała pewnością istnieć już w okresie słowiańskim, obejmując swym zasięgiem wszystkie okoliczne osady słowiańskie. Na prawym brzegu rzeki Nysy, za wyjątkiem obecnej Nysy 3 (Średnia Wieś). Kiedy jednak parafia w Niwnicy powstała, powiedzieć dokładnie nie możemy, ponieważ dokumenty na ten temat milczą. Ciekawa jest wzmianka w dokumencie otmuchowskim o jednej hubie „ proluminaribus, która figuruje tylko przy parafii niwnickiej. Można by z tego wnioskować, że kościół parafialny należał do znaczniejszych, gdzie z większym „splendorem” odprawiano nabożeństwa. Dlatego były też większe wydatki na „światło” (pro luminaribus) – czyli świece, oliwę, kadzidło i inne paramenty liturgiczne, używane podczas nabożeństw. Fakt istnienia specjalnej huby kościelnej wskazuje też na istnienie w niwnickim kościele, miejsca pątniczego. Wspomina o tym zresztą wyraźnie protokół wizytacyjny z 1638 roku, nazywając Niwnicę jako wygasłe miejsce pielgrzymkowe. Ponieważ koniec pielgrzymek zbiega się jakoś dziwnie z utratą huby „pro luminaribus”, należy przypuszczać, że pielgrzymki ustały w niespokojnych czasach reformacji już między rokiem 1576 a 1615. W niwnickim rejestrze hub znajdujemy jedyną w swoim rodzaju hubę „pro luminaribus” jeszcze w1615 roku, ale zastawioną. W sprawozdaniu księdza Adama Ligoniusa z 1615 roku, ani też w protokole wizytacyjnym z 1638 roku, nie znajdujemy jednak żadnej wzmianki, że ziemia ta należy jeszcze do kościoła parafialnego. Nie wiadomo zatem, co było przyczyną upadku pielgrzymek do Niwnicy – czy ustały one z powodu trudności finansowych, huby „pro luminaribus” i skromniejsze nabożeństwa oraz mniejszy udział pątników nawiedzających to miejsce, czy też niespokojne czasy poprzedzające klęskę Nysy i Niwnicy w czasie wojny trzydziestoletniej. Historia przemawia za tą drugą hipotezą.

Wysokie podatki i przeróżne świadczenia na zbrojenia wojenne wpędziły parafię w wielkie długi, tak że wolna huba kościelna jest w zastawie u księdza Jana Othe (+1580) , później u księdza Kaspera Koelera (1582-1624) a wreszcie podzielona na dwie części, przechodzi na własność Halcera Rinke i Jana Holzbrechera, którzy sprzedają nowo nabytą ziemię 22 czerwca 1686 roku dalej. Właściciele zobowiązują się jednak, że co roku na świętą Agnieszkę dadzą kościołowi 30 groszy srebrnych i dbać będą o brzóski na Boże Ciało.

W 1791 roku rozgorzał spór o tę hubę między księdzem Janem Heissigiem  a ówczesnymi właścicielami owej wolnej huby, który jednak z powodu zasiedzenia wypadł dla kościoła niepomyślnie.

Pod względem administracyjnym parafia należała zawsze do dekanatu nyskiego.

W protokole wizytacyjnym, z dnia 2 marca 1638 r, przeprowadzonej przez kanonika Piotra Gabauera czytamy: „Wieś Niwnica jest własnością księcia – biskupa. Kościół jest zbudowany z cegły, obszerny, piękny i poświęcony Świętemu Krzyżowi. Posiada trzy ołtarze. Najświętszy sakrament jest godnie przechowywany, chrzcielnica jest w godnym stanie. Ryt rzymski jest ściśle przestrzegany. Lepszy inwentarz, jest przechowywany u komisarza w Nysie.

Kasa kościelna posiada 900 ciężkich marek. Obecnie proboszczem jest ks. Fryderyk Bresler (1632-1651), który w Ołomuńcu otrzymał święcenia. Nosi się on z zamiarem wstąpienia do zakonu, aby w surowszym życiu lepiej służyć Bogu. Prosiłem go jednak, by ze względu na smutne czasy i z miłości do swoich parafian uczynił ze swego pragnienia ofiarę Bogu i przez wierną służbę uświęcał siebie i swoich parafian. Proboszcz posiada 2 huby ziemi i otrzymuje 13 korcy dziesięciny. Do parafii należą jeszcze Wyszków i Kubice. Niwnica była kiedyś miejscem pielgrzymkowym. Pielgrzymki jednak już dawno ustały.”

Końcowa wzmianka jest tym cenniejsza i bardziej interesująca, że poza nią brak wszelkich innych, bezpośrednich danych o Niwnicy, jako miejscu pielgrzymkowym.

Wiele wycierpiał ksiądz Bresler w czasie wojen szwedzkich, a szczególnie w 1642 roku. W niedzielę Trójcy Świętej 1642 roku, został spalony kościół, wieża, plebania i szkoła oraz cała wieś. Wszystkie księgi metrykalne i kościelne, które ksiądz chciał schować, aby je uchronić od zniszczenia, zostały również spalone przed płonącym budynkiem plebani.

Wtedy też stopiły się w masywnej wieży spiżowe dzwony kościelne. Ponieważ Szwedzi uważali tę wojnę za wojnę religijną, dlatego całą swoją złość skierowali przeciwko Kościołowi i jego wiernym sługom. Po odejściu Szwedów ks. Bresler przystępuje natychmiast do usunięcia szkód wojennych oraz odbudowy spalonego Kościoła i wieży. Sołtysowa Małgorzata Kunze, która z natury swej była niewiastą kłótliwą i chciwą, a nawet w 1638 roku była przez sąd skazana na zapłacenie proboszczowi dziesięciny, której złośliwie odmawiała, daruje dnia 9 września 1642 r. na odbudowę spalonego Kościoła, wielką jak na owe czasy, sumę 100 talarów. Mieszczanin nyski, Kasper Helwik przekazuje testamentem z dnia 20 lutego 1643 r. na odbudowę Kościoła niwnickiego 24 marki, a fundatorka baptysterium przy katedrze nyskiej, Anna Gritzner ofiaruje na ołtarze dla naszego Kościoła niwnickiego 50 talarów. Wydaje się, że proboszczowi udało się uratować kasę kościelną, skoro pożyczył z niej 8 października 1644r 184 talary dla gminy, na której ciążył obowiązek zapewnienia dachu dla proboszcza i odbudowę kościoła.

Ksiądz Bresler należ bez wątpienia do tych wielkich pasterzy naszej parafii, którzy służyli wiernie Bogu, Kościołowi oraz powierzonym sobie duszom, bez oglądania się na własne korzyści, dlatego należy się Mu szczególna cześć i pamięć potomnych.

Ważną postacią w związku z miejscem kultu Krzyża Świętego jest Ks. Franciszek de Schwemmersdorff  (1754-1760).

Urodził się 15 września 1716 roku w Otmuchowie jako syn urzędnika Księcia Biskupiego. W 1726 rodzina zostaje podniesiona jako „de Schwemmersdorff” do stanu szlacheckiego. On jak i jego starszy brat Armand, skończył studia w Collegium Germanicum w Rzymie, gdzie zdobył tytuł magistra filozofii i bakałarza teologii. Święcenia kapłańskie otrzymał 19 września 1739 roku. Już jako proboszcz niwnicki został kanonikiem 28 kwietnia 1760 r.

Ks. Schwemmrsdorffa należy zapamiętać w szczególniejszy sposób, ponieważ założył na podstawie starych kronik, które nie wiadomo kiedy i z jakich przyczyn zaginęły – swoje „Notata seu Urbarium et Regestrum parochiae Neunzensis”.

Ciekawy jest rozdział, mówiący o porządku nabożeństw i o wyposażeniu kościoła. Oto ciekawsze dane: nabożeństwa w niedziele i święta odbywają się wyłącznie w kościele parafialnym. Po sumie albo mszy św. śpiewane jest kazanie. W niedzielę o godzinie 1200 jest katechizacja, zimą w szkole, latem w kościele. O godzinie 1300 jest różaniec, albo śpiew pieśni w języku narodowym, a o 1400 śpiewana litania i błogosławieństwo sakramentalne. W wigilię Bożego Narodzenia dzwoni się w nocy trzy razy, o godz. 2300, 2330 i o 2400 , po czym rozpoczyna się uroczysta Pasterka. Na Boże Narodzenie, Wielkanoc, Zielone Święta i Kiermasz w czasie sumy parafianie idą na ofiarę wokół ołtarza. Na św. Szczepana święci się owies, na św. Jana zaś wino, z którego wszyscy obecni otrzymują łyk. Nabożeństwa w wielki tydzień odprawia się według rytu rzymskiego.

W Wielką Sobotę o godzinie 20 uroczyste dzwonienie na zmartwychwstanie, następnie procesja rezurekcyjna. Suma w Wielką Niedzielę zaczyna się nieco wcześniej, ponieważ po sumie wyrusza uroczysta procesja w pole, ze sztandarami. Po powrocie do kościoła jest błogosławieństwo sakramentalne. Na św. Marka po sumie procesja w dolnej części wsi. W dni krzyżowe Msza św. o godzinie 700  a następnie procesja,  pierwsza i trzecia w dolnej części wsi, a druga w górnej. W drugi dzień krzyżowy Wyszkowianie zapraszają proboszcza na „święto raka”- ponieważ wśród wielu innych smakołyków podają na stół raki. Na Wniebowstąpienie Pańskie Wyszkowianie i Kubiczanie przychodzą do kościoła w uroczystej procesji ze sztandarami. Kiedy zbliżają się do granic Niwnicy, wtedy zaczynają uroczyście bić dzwony.  W Boże Ciało procesja odbywa się z Kubic przez Wyszków i dolną część wsi do kościoła parafialnego, a w niedzielę w oktawie w górnej części wsi. W dzień po kiermaszu i w Dzień Zaduszny uroczyste „Requiem” za zmarłych parafian.  Parafia obchodzi dwa razy w roku odpust: na Znalezienie i na Podwyższenie Krzyża Świętego. W niedzielę po Uroczystości Podwyższeniu Krzyża Świętego jest w parafii kiermasz (dedicatio).

„ Chcę jeszcze dodać, pisze ks. Schwemmersdorff, że od papieża Benedykta XIV otrzymałem relikwię Krzyża św., którą w każdy piątek w czasie Mszy św. wystawiam, a po Mszy św. podaję wiernym do ucałowania.”

A oto opis kościoła parafialnego, jaki podaje nam „Urbarium”: Główny ołtarz, zbudowany w 1729 r. jest ładny, posiada w środku duży obraz Ukrzyżowanego z Matką Bożą, św. Janem i Marią Magdaleną. Po lewej stronie stoi figura św. Heleny, po prawej zaś św. Weroniki. Ponad ołtarzem jest obraz Matki Bożej Bolesnej ze zdjętym z krzyża Chrystusem. Lewy ołtarz boczny ma obraz Zmartwychwstałego Jezusa, a powyżej ołtarza, na ścianie obraz św. Michała z dwoma aniołami. Na prawym bocznym ołtarzu jest przedstawione Wniebowzięcie Matki Najświętszej, na ścianie jest obraz św. Barbary z dwoma aniołami.

Obok lewego ołtarza stoi ambona, na którą wchodzi się z zakrystii, naprzeciw ambony stoi figura św. Jana Nepomucena, którą przywiózł ks. Runge. Oprócz głównego wejścia kościół posiada jeszcze boczne drzwi pod chórem (obecnie kaplica Matki Bożej). Na cmentarzu – otoczonym murem stoi masywna wieża (turris solidissima), w której wiszą trzy dzwony. Niestety nie wszystko o czym wspomina „Urbarium” w związku z wyposażeniem kościoła zachowało się do naszych czasów.

Obecnie wielu parafian każdego dnia nawiedza nasz kościół na krótką modlitwę przed Chrystusem Ukrzyżowanym. Również wiele osób idących szlakiem Bł. Marii Luizy Merkert odwiedza naszą świątynię, gdyż w jej bliskości znajduje się dawny dom zakonny Sióstr Elżbietanek. Od 14 września 2001 r., regularnie, w każdy drugi piątek miesiąca odbywają się tu nabożeństwa do Chrystusowego Ukrzyżowanego, w czasie których, wystawiona jest do adoracji Relikwia Krzyża Świętego.  Nabożeństwa te gromadzą sporą liczbę mieszkańców naszej parafii ale i wiele osób z poza parafii.

Należy również wspomnieć o pielgrzymujących do tego miejsca: byłych mieszkańcach naszej parafii jak i okolicznych miejscowości (obecnie mieszkających w Niemczech), którzy co dwa lata  nawiedzają naszą świątynię, oraz o corocznej, od 2004 r., pielgrzymce  Strażaków powiatu nyskiego.